Wybaczenie
Wybaczenie rodzi się w ciszy… w momencie, gdy odpuszczamy zadany ból.
Wybaczamy wielokrotnie, bo w ciągu życia spotykamy różnych ludzi — takich, którzy świadomie lub nie ranią. Rany te mają różne oblicza: słowa, czyny, emocje.
Wybaczenie rodzi się w ciszy… w momencie, gdy odpuszczamy zadany ból.
Wybaczamy wielokrotnie, bo w ciągu życia spotykamy różnych ludzi — takich, którzy świadomie lub nie ranią. Rany te mają różne oblicza: słowa, czyny, emocje.
Zdarza się tak silny ból, że oprócz ciała i psychiki dotyka także duszy. Człowiek nagle czuje pustkę.
Pojawiają się pytania: dlaczego mnie to spotkało? dlaczego tak bardzo cierpię?
Przychodzą emocje — złość, nienawiść, samotność, bezradność, które mogą prowadzić do zamknięcia się w sobie, nałogów a nawet do depresji.
Do wybaczenia dojrzewa się czasem latami. Wiele zależy od tego, jak głęboka była rana i ile mamy w sobie siły — oraz wsparcia innych.
Pojawia się pytanie: czy jestem w stanie wybaczyć — innym i sobie?
Czasem wydaje się to niemożliwe.
A jednak…
trwanie w poczuciu winy lub chęci zemsty niszczy przede wszystkim nas samych.
Niektórzy podejmują ten trud.
Zaczynają rozumieć, że ciągłe wracanie do przeszłości nie przynosi ulgi — tylko pogłębia ból.
Wybaczenie staje się kluczem do wstania z kolan, do odzyskania radości z Życia.
To odważna decyzja: chcę żyć, chcę być szczęśliwa/y.
…i wtedy przychodzi cisza. Słyszysz własne serce. Czujesz płynące łzy, ich słony smak... już wiesz.
Jestem wolna/y nie od przeszłości, ale od jej ciężaru.